Cześć dziewczyny :)
Wiele z Was prosiło o recenzję modeliny z ostatniego posta :)
Dzisiaj wieczorem miałam trochę czasu i postanowiłam sprawdzić możliwości nowej modeliny :D
No cudo to nie jest, ma dość dziwną konsystencje, coś jak guma. Nawet tak dziwnie pachnie, trochę zapach plastiku w chińskim sklepie ;p
Modelina ma w sobie bardzo maleńki i prawie nie widoczny brokat.
Ale do rzeczy, lepi się z niej dość trudno bo nie jest ani trochę plastyczna. Trzeba się bardzo namęczyć żeby ugnieść z niej jakiś kształt.
Tą kulkę kulałam (jakkolwiek to brzmi :D) minute, efekt oceńcie same :)
Ostatecznie nie jest źle, za taką cenę spodziewałam się czegoś o wiele gorszego.
Można się trochę pomęczyć i efekty są zadowalające:)
A na koniec w klimacie jesienno Halloweenowym, Pan dynia z modeliny signature :D